Medytacja: jest jakiś Bóg i to nie ja nim jestem.

Jest jakiś Bóg i to nie ja nim jestem (tydzień 13)

Bardzo często walczyliśmy o coś, co wydawało nam się bardzo atrakcyjne i pożądane, wręcz niezbędne dla naszej egzystencji. Bardzo często, po osiągnięciu tego dobra okazywało się, że nie wiemy, po co tak długo i namiętnie, z takim potężnym natężeniem staraliśmy się o ten „skarb”. Często, również okazywało się, że ten „skarb” przez nas wymyślony, przynosił nam więcej szkody niż pożytku a straty poniesione w trakcie osiągania tego dobra są zdecydowanie większe niż wątpliwe korzyści.

Dzisiaj mamy modlitwę o Pogodę Ducha, gdzie prosimy naszego Boga, jakkolwiek go pojmujemy (czy też nie pojmujemy), o możliwość rozróżnienia tego, co jest dla nas przeznaczone i potrzebne do codziennego życia oraz tego co nie jest. Powierzamy się naszej Sile Wyższej i nasza pycha już nie odbiera nam radości z bycia tu i teraz. Nie musimy w pocie czoła rozstrzygać, co jest dla nas najlepsze,
bo naszym zadaniem jest tylko poprosić o łaskę pogodzenie się z tym, co każdego dnia przynosi nam rzeczywistość. Nasze mocowanie się z tymi darami pozwala nam poczuć jak wielkie wsparcie jest naszego Boga i jak bardzo potrzebujemy Pogody Ducha, odwagi i mądrości, aby przeżyć na trzeźwo jeden dzień, chociaż nie jest to wcale takie łatwe zadanie.

Jakie znaczenie w moim trzeźwym życiu ma modlitwa o Pogodę Ducha?