Medytacja: Przemiana bez wsparcia – trudna sprawa

Przemiana bez wsparcia – trudna sprawa (tydzień 10).

Liczne talenty i umiejętności, źle i niewłaściwie wykorzystywane, zaburzały bardzo często rzeczywisty obraz otaczającego nas świata i naszego miejsca w nim. Wszystkie sukcesy i osiągnięcia były ‘’oczywistą oczywistością’’, porażki i upadki były winą innych, tych niedobrych. Początki abstynencji od kompulsywnej gry, to trudne dni, gdzie ważna jest każda godzina, każdy dzień, szukaliśmy pomocy u specjalistów, innych zdrowiejących nałogowych graczy czy Siły Wyższej od nas samych. Wszystko było nowe, ważne i niepowtarzalne. Jednak im dalej w zdrowieniu, tym więcej trudności w byciu tu i teraz, więcej komplikacji co do sensu i celowości mierzenia się z rzeczywistością taką, jaką ona jest. Pamiętamy jak trudno nam było zmienić swoje nawyki i przyzwyczajenia, jak szybko chcieliśmy zapomnieć o istocie naszych błędów i znowu przejąć kontrolę nad wszystkim i wszystkimi, to była bardzo atrakcyjna i silna potrzeba. Jasnym stało się, że życie po staremu jest dla nas bardzo niebezpieczne i zagraża naszej abstynencji od gry. Jednak niemożliwym wydawało nam się przemienić siebie na tyle, aby uzyskać trwały efekt. My, nie daliśmy rady rozpocząć tego procesu samodzielnie, potrzebowaliśmy i potrzebujemy do dzisiaj wsparcia Siły Wyższej od nas samych. Jedyne co musieliśmy zrobić to powierzyć tej Sile nasze życie i robimy to każdego, trzeźwego dnia. Dla nas przemiana nas samych bez wsparcia Siły Wyższej była i jest niemożliwa.

Czy wierzę w swoja Siłę Większą?