Medytacja: Wyrzuć Kamienie

Wyrzuć kamienie (tydzień 18)

Nieprzespane noce i ciągły strach, że najbliżsi dowiedzą się prawdy o naszym uzależnieniu. Lęk przed odebraniem telefonu, bo na pewno dzwoni wierzyciel. Otwieranie ukradkiem skrzynki na listy, by żona nie zobaczyła kolejnego monitu z banku. Przemykanie cichaczem przez korytarze w pracy, by koledzy nie upomnieli się o zaległe pieniądze i nie spytali czemu zaniedbaliśmy obowiązki.

Jakże bardzo cierpieliśmy, głęboko skrywając prawdę o naszym uzależnieniu i naszych niecnych uczynkach. Każda tajemnica – a mieliśmy ich przecież tak dużo – była jak ciężki kamień, który nieśliśmy. Kamieni było coraz więcej i więcej, aż w końcu padliśmy na kolana pod ich ciężarem.

I dopiero wtedy wyznaliśmy całą prawdę. Choć było to bardzo trudne i bolesne, na koniec poczuliśmy wielką ulgę. Prawda przyniosła nam uwolnienie od naszego cierpienia.

Dzisiaj, zachowując abstynencję od gry, cieszymy się, że wreszcie nie musimy kłamać, udawać i oszukiwać. Nie prowadzimy podwójnego życia i nie skrywamy tajemnic. Jakże piękne jest takie życie bez obciążających nas kamieni! Wyznaliśmy istotę naszych błędów i poczuliśmy się wolni.

Czy na bieżąco pozbywam się kamieni, które są zagrożeniem dla mojej trzeźwości?