Kategorie
Medytacje

Medytacja: Zmieniać całe swoje życie

Zmieniać całe swoje życie (tydzień 15)

„Przestać grać jest bardzo trudno, ale jeszcze trudniej zmienić całe swoje życie” – to jedna z maksym najczęściej powtarzanych przez niegrających hazardzistów. Wiedzą, co mówią, bo na własnej skórze przekonali się o tym, że prawdziwe trzeźwienie możliwe jest tylko wtedy, gdy pozbywamy się wad charakteru. To one sprowadziły nas przecież na drogę wiodącą do uzależnienia i związanego z nim cierpienia. Dlaczego uprawialiśmy hazard? Czyż nie dlatego, że byliśmy pyszni, niedojrzali emocjonalnie, unikaliśmy odpowiedzialności, baliśmy się podejmowania decyzji i uchylaliśmy przed działaniem?
Jeśli teraz, po uznaniu bezsilności wobec hazardu, nie będziemy pracowali nad sobą i swoimi wadami, staniemy w miejscu i z pewnością wrócimy do destrukcyjnego życia w nałogu.
By powoli i konsekwentnie pozbywać się wad charakteru, najpierw musimy je jednak rozpoznać i nazwać. Służy temu „gruntowny i odważny obrachunek moralny i finansowy.” Takie rozliczenie ze swoim życiem jest niezbędne, by się rozwijać i trzeźwieć.

Czy jestem gotowy, by zmieniać swoje życie?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: mamy szansę stać się lepszymi ludźmi

Odkrywając nasze problemy emocjonalne, mamy szansę stać się lepszymi ludźmi (tydzień 14)

Ciekawość siebie samego nigdy nie była nam dana. Przez wiele lat bardzo chcieliśmy wymyślić siebie, bowiem nie mieliśmy odwagi, aby spojrzeć w lustro z życzliwością i troską. Bezmyślnie staliśmy przed drzwiami, których nigdy nie chcieliśmy otworzyć, baliśmy się i odrzucaliśmy tę potrzebę spodziewając się najgorszego: że nie jesteśmy tacy jak sobie wymyśliliśmy, tylko gorsi, ułomni i z gruntu źli.

Teraz, kiedy mamy wsparcie i pomoc Siły Wyższej oraz trzeźwiejących hazardzistów, możliwe jest wiele nieprawdopodobnych rzeczy. To jednak my musimy dzisiaj podjąć decyzję, czy chcemy odważnie i gruntownie popatrzeć na siebie takimi jakimi jesteśmy. To my mamy otworzyć drzwi, wejść cialisfrance24.com i powiedzieć „tak, taki jestem, mam wady i zalety oraz czuję potrzebę poprawy”. Jest to trudne, ale możliwe.

Czy podjąłem decyzję bycia lepszym?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: jest jakiś Bóg i to nie ja nim jestem.

Jest jakiś Bóg i to nie ja nim jestem (tydzień 13)

Bardzo często walczyliśmy o coś, co wydawało nam się bardzo atrakcyjne i pożądane, wręcz niezbędne dla naszej egzystencji. Bardzo często, po osiągnięciu tego dobra okazywało się, że nie wiemy, po co tak długo i namiętnie, z takim potężnym natężeniem staraliśmy się o ten „skarb”. Często, również okazywało się, że ten „skarb” przez nas wymyślony, przynosił nam więcej szkody niż pożytku a straty poniesione w trakcie osiągania tego dobra są zdecydowanie większe niż wątpliwe korzyści.

Dzisiaj mamy modlitwę o Pogodę Ducha, gdzie prosimy naszego Boga, jakkolwiek go pojmujemy (czy też nie pojmujemy), o możliwość rozróżnienia tego, co jest dla nas przeznaczone i potrzebne do codziennego życia oraz tego co nie jest. Powierzamy się naszej Sile Wyższej i nasza pycha już nie odbiera nam radości z bycia tu i teraz. Nie musimy w pocie czoła rozstrzygać, co jest dla nas najlepsze, bo naszym zadaniem jest tylko poprosić o łaskę pogodzenie się z tym, co każdego dnia przynosi nam rzeczywistość. Nasze mocowanie się z tymi darami pozwala nam poczuć jak wielkie wsparcie jest naszego Boga i jak bardzo potrzebujemy Pogody Ducha, odwagi i mądrości, aby przeżyć na trzeźwo jeden dzień, chociaż nie jest to wcale takie łatwe zadanie.

Jakie znaczenie w moim trzeźwym życiu ma modlitwa o Pogodę Ducha?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Każdego dnia powierzać od nowa

Każdego dnia mogę zaczynać i powierzać swoje życie od nowa (tydzień 11)

Pragnienie idealnego życia i perfekcyjnych, stabilnych rozwiązań przez długie lata było naszą zmorą. Zawsze byliśmy nie do końca nasyceni, zawsze było mało lub odrobinę nie tak, jak to sobie wymyśliliśmy. Taki sposób bycia w rzeczywistości rodził frustracje i niepokój, odbierając nam często resztki spokoju i dobrego samopoczucia. Trudno było nam odnaleźć sens, w tak niesatysfakcjonującym życiu, w którym nie było naszej sprawczej woli i efektów naszych inteligentnych i genialnych rozwiązań.
Dzisiaj mamy to już za sobą, nie chcemy boksować się z naszymi, wydumanymi mocami sprawczymi. Każdego dnia powierzamy naszą wolę i nasze życie Sile Większej od nas samych i natychmiast odczuwamy ulgę spowodowaną wsparciem jakie otrzymujemy. Nie jest łatwo, często zapominamy o tej możliwości, często nasza choroba, nawet w tym trzeźwym życiu szepcze nam do ucha cudowne bajki i atrakcyjne opowieści o naszej inteligencji, wszechmocy i wyjątkowej sprawczości. Trudno przyzwyczajamy się do obecności tej choroby nawet życiu bez gry. Jednak dzięki spotkaniom z innymi niegrającymi hazardzistami, pracy na Programie Anonimowych Hazardzistów i całej rzeszy ludzi nas wspierających, możemy każdego dnia powierzyć swoje życie i wolę jeszcze raz. I tak codziennie. Trzeźwienie nie jest łatwe jednak wsparcie Siły Większej daje nam nadzieję na jeden trzeźwy dzień i jest to dzień dzisiejszy.

Czy powierzam się swojej Sile Wyższej w dobrym i złym, tak po prostu?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Przemiana bez wsparcia – trudna sprawa

Przemiana bez wsparcia – trudna sprawa (tydzień 10).

Liczne talenty i umiejętności, źle i niewłaściwie wykorzystywane, zaburzały bardzo często rzeczywisty obraz otaczającego nas świata i naszego miejsca w nim. Wszystkie sukcesy i osiągnięcia były ‘’oczywistą oczywistością’’, porażki i upadki były winą innych, tych niedobrych. Początki abstynencji od kompulsywnej gry, to trudne dni, gdzie ważna jest każda godzina, każdy dzień, szukaliśmy pomocy u specjalistów, innych zdrowiejących nałogowych graczy czy Siły Wyższej od nas samych. Wszystko było nowe, ważne i niepowtarzalne. Jednak im dalej w zdrowieniu, tym więcej trudności w byciu tu i teraz, więcej komplikacji co do sensu i celowości mierzenia się z rzeczywistością taką, jaką ona jest. Pamiętamy jak trudno nam było zmienić swoje nawyki i przyzwyczajenia, jak szybko chcieliśmy zapomnieć o istocie naszych błędów i znowu przejąć kontrolę nad wszystkim i wszystkimi, to była bardzo atrakcyjna i silna potrzeba. Jasnym stało się, że życie po staremu jest dla nas bardzo niebezpieczne i zagraża naszej abstynencji od gry. Jednak niemożliwym wydawało nam się przemienić siebie na tyle, aby uzyskać trwały efekt. My, nie daliśmy rady rozpocząć tego procesu samodzielnie, potrzebowaliśmy i potrzebujemy do dzisiaj wsparcia Siły Wyższej od nas samych. Jedyne co musieliśmy zrobić to powierzyć tej Sile nasze życie i robimy to każdego, trzeźwego dnia. Dla nas przemiana nas samych bez wsparcia Siły Wyższej była i jest niemożliwa.

Czy wierzę w swoja Siłę Większą?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Dziel Się Uczuciami

Dziel się uczuciami (tydzień 9)

Uprawiając przez lata hazard zamroziliśmy swoje życie emocjonalne. Próbowaliśmy nie czuć, uciekaliśmy przed sobą, bo stanięcie w prawdzie było dla nas zbyt bolesne i nie do zniesienia. Zasklepialiśmy się w sobie niczym w skorupie, uciekaliśmy od ludzi, zamykaliśmy się przed światem. Tkwiliśmy osamotnieni w swojej chorobie.

Podczas terapii wielu z nas ze zdumieniem odkrywało, jak bogata i długa jest lista ludzkich uczuć. I jaką ulgę przynosi dzielenie się nimi z innymi ludźmi. Zaczęliśmy się otwierać i mówić szczerze o tym, co czujemy. Przestaliśmy traktować innych ludzi, jak bankomaty, z których mogliśmy wydusić pieniądze na granie i spłatę kolejnych długów.

Na początku naszej drogi ku abstynencji wielu z nam pomogły długie, szczere rozmowy z innymi osobami uzależnionymi. „Nie poszedłem dzisiaj grać, bo zadzwoniłem do innego hazardzisty i długo z nimi rozmawiałem” – te słowa słyszeliśmy od innych osób uzależnionych. Wielokrotnie sami przekonywaliśmy się o skuteczności „telefonu do przyjaciela”, który pomagał nam utrzymać abstynencję i radzić sobie w trudnych chwilach. Odmroziliśmy swoje uczucia i zaczęliśmy się nimi dzielić. Wyszliśmy do ludzi i otworzyliśmy się na nich. Poprosiliśmy o pomoc i ją dostaliśmy.

Czy doceniam dzisiaj jak ważna jest dla mnie, nałogowego hazardzisty, szczera rozmowa z drugim człowiekiem?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Nie Jesteśmy Sami

Nie jesteśmy sami (tydzień 8)

Samotność wśród ludzi była naszym największym przekleństwem w czasach gry. Nie byliśmy w stanie być z drugim człowiekiem w jakiejkolwiek sensownej relacji poza takimi sytuacjami, gdy zaspokajaliśmy swoje potrzeby i interesy. Pomimo ogromnych deficytów ludzkich uczuć oraz tęsknoty za kimś bliskim, potrafiliśmy tylko wykorzystywać przyjaźń i dobroć innych. Każdy życzliwy gest traktowaliśmy jak możliwość ugrania czegoś dla siebie. Teraz, kiedy czerpiemy już radość z bycia z innymi ludźmi, są oni dla nas siłą większą niż my sami. Jesteśmy dla nich pomocni i oni pomagają nam powrócić do normalnego życia. Nigdy nie wierzyliśmy w taki cud, ale on stał się naszym udziałem. Dzisiaj możemy być z ludźmi a nie obok nich. Dzisiaj nie gramy, nie jesteśmy samotni, mamy wsparcie wielu trzeźwiejących graczy i hazardzistów.

Czy wierzę w siłę większą ode mnie?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Uwierzyliśmy.

Uwierzyliśmy (tydzień 7)

Tkwiąc w czynnym uzależnieniu i staczając się coraz bardziej, byliśmy przekonani, że tylko my sami jesteśmy zdolni pokonać nałóg. Nakłaniani przez bliskich do leczenia twierdziliśmy, że nikt inny nie może nam pomóc i tylko dzięki swojej sile woli w końcu staniemy na nogi. Żaden obcy człowiek, żaden „głupi terapeuta” nic nam nie pomoże, bo przecież to my sami uprawialiśmy hazard i my sami z jego szponów się wydobędziemy.

Jak wiele musieliśmy przejść upokorzeń i jak wiele wycierpieć, by wreszcie zrozumieć, że bez pomocy nie zdziałamy nic. Dopiero gdy „uwierzyliśmy, że siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie”, życie zaczęło nabierać sensu. Dla wielu z nas siłą większą stali się specjaliści leczenia uzależnień oraz Wspólnota AH. To właśnie terapeuci oraz inni ludzie cierpiący tak jak my, pomogli nam wydobyć się z szamba, w którym się znaleźliśmy. Dla wielu hazardzistów siłą większą stał się Bóg, jakkolwiek wielu z nas różnie go pojmuje.

Zrozumieliśmy, że sami nie damy rady chorobie podstępnej i śmiertelnej, jaką jest uzależnienie od hazardu.

Czy potrafię korzystać z pomocy innych?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Moja Silna Wola Też Się Przyda

Moja silna wola też się przyda (tydzień 6)

W czasie gdy hazard i gra dominowały w naszym życiu poświęcaliśmy bardzo dużo energii, aby udowodnić całemu światu, a sobie przede wszystkim, że “dajemy radę”. Nasza silna wola pozwalała nam nie grać jakiś czas lub minimalizować straty wynikające z gry, takie życie było jednak udawaniem. Pycha i strach przed rzeczywistością podsuwały nam nowe pomysły kamuflażu. Silna wola w służbie tej ułudy prowadziła nas na dno – do kolejnej katastrofy. Teraz bardzo potrzebujemy tej determinacji i uporu, aby znaleźć swoją silę większą, aby słyszeć innych ludzi i przyjmować od nich dar ich doświadczeń w zdrowieniu.

Niezwykle ważnym krokiem powrotu do normalnego życia jest wiara w to, że są na tym świecie siły i ludzie, którzy chcą i mogą nam pomóc w tym powrocie. Wielu z nas przekonało się jak bardzo jest to trudne, jednak równie wielu potwierdza, że jest to możliwe na każdym etapie drogi zdrowienia. Ten wysiłek przynosi nieocenione rezultaty: jeden dzień bez gry, sensowne życie, wiara w ludzi i Boga oraz nadzieja, że nasza droga jest właściwa. Bardzo potrzebujemy wsparcia i pomocy, jednak nasza silna wola jest niezbędna do walki z pychą, egocentryzmem i arogancją każdego z nas.

Czy potrafię już uwierzyć w innych ludzi?

Kategorie
Medytacje

Medytacja: Tu i Teraz Jest Moje Normalne Życie

Tu i teraz jest moje normalne życie (tydzień 5)

Nie wiemy dlaczego, tak wiele myśli i energii zużywaliśmy na planowanie nieprawdopodobnych wspaniałości i rozpamiętywanie minionych niepowodzeń. To co mieliśmy wokół siebie, miłość, przyjaźń, troskę i serdeczność odtrącaliśmy upojeni wizjami przyszłych zwycięstw i wspaniałości. Każdy dzień w tym nierealnym upojeniu odbierał nam obraz naszej rzeczywistości pomniejszając jej wspaniałość, byliśmy nieobecni. Przyznanie się do bezsilności wobec nałogowego grania i wiara w pomoc jaką otrzymujemy od innych niegrających nałogowych graczy wprowadziła nas w świat otaczający, piękny, niepowtarzalny i nasz. Zdrowienie daje nam możliwość zobaczenia jak wiele traciliśmy i popsuliśmy, jednocześnie podsuwa nam nadzieję na lepszy, sensowniejsze życie tu i teraz. Sami nie dźwigniemy tej przemiany, potrzebujemy wiary w siłę większą od nas, która nas wesprze na tej nowej drodze. Dzisiaj mamy wszystko na wyciągnięcie ręki : ludzi, zapachy, gesty, obrazy, smaki i inne wspaniałości tego świata, to jest nasz świat i chcemy się nim nasycić, bo tego potrzebujemy, aby dzisiaj nie grać. Radości, smutku , rozmowy, uśmiechu i serdecznego pozdrowienia. Mamy wybór, czy chcemy to zauważać i uczyć się takiej percepcji świata czy znowu „wyjedziemy do przyszłości”, depcząc piękno otaczającej nas rzeczywistości. Jesteśmy tu i to jest nasze życie, dzisiaj, teraz w tej minucie, chcemy się nią nasycić.

Czy moja wiara w siłę większą pomaga mi w zdrowieniu?